W piątek, 31 marca, brat Piotr Kuczaj, na co dzień posługujący w łaźni Dzieła Pomocy św. Ojca Pio, odebrał statuetkę Miłosiernego Samarytanina roku 2016. Plebiscyt już po raz XIII zorganizowało Stowarzyszenie Wolontariat św. Eliasza.

Wręczenie statuetek odbyło się podczas uroczystej gali, która zgromadziła ponad 400 osób. Do udziału w plebiscycie swojego kandydata mógł zgłosić każdy, podając uzasadnienie swojego wyboru. W sumie wpłynęło 95 zgłoszeń, a na kandydatów oddano ponad 1507 głosów, które spłynęły z całej Polski. Ostatecznie laureatów w dwóch kategoriach: pracownik służby zdrowia oraz osoba bezinteresownie niosąca pomoc drugiemu człowiekowi, wyłoniła kapituła konkursu.

W kategorii drugiej statuetkę Miłosiernego Samarytanina roku 2016 przyznano bratu Piotrowi z Dzieła Pomocy. W przesyłanych uzasadnieniach do oddawanych głosów można było znaleźć między innymi takie:

Człowiek wśród osób ubogich, bez domu, bez relacji... ten uśmiech jest znany i działa CUDA.

To niezwykły człowiek - bardzo serdeczny, wrażliwy na drugiego człowieka, niezwykle inteligentny i dojrzały, a przy tym niesamowicie SKROMNY! Działa dwutorowo: opatruje na co dzień rany... również złamanych na Duchu.

Swoją pracą myjąc i pielęgnując przychodzące osoby bezdomne, jednocześnie niesie słowem Dobrą Nowinę. Swoim działaniem przywraca nie tylko godność fizyczną osobom bez domu ale pokazuje im, że nigdy nie utracili godności Dziecka Bożego.

Jest niewiarygodnie skupiony na osobie której pomaga, której słucha całym sobą.

Pochyla się nad tymi, którymi świat pogardza - brudnymi, śmierdzącymi, z poranionymi ciałami. Potrafi swoim uśmiechem przełamać największe lody i dotrzeć do tych, których inni się boją. Mówi do osób bezdomnych zawsze po imieniu: Józiu, Stasiu, Krzysiu.

Znają i kochają go setki krakowskich bezdomnych.

Brat Piotr, odbierając nagrodę, mówił o swoim sposobie na bycie miłosiernym samarytaninem: „Moja recepta jest taka: codziennie stawać ze swoją biedą, z prawdą o sobie przed Miłosiernym Ojcem. To Jego spojrzenie, miłosierne spojrzenie na mnie, pomaga mi spojrzeć INACZEJ na samego siebie, przede wszystkim, na innego człowieka…”. Dodatkowo brat podzielił się z zebranymi na gali swoją refleksją na temat całego Dzieła Pomocy: „Dzieło uosabia w pewien sposób tego Miłosiernego Samarytanina! Dzieło pochyla się nad całym człowiekiem, nad jego ranami, jego biedą, jego pragnieniami: materialnymi, psychicznymi czy duchowymi. Każdy z nas (pracowników i wolontariuszy) w pewien sposób towarzyszy osobom bez domu na tej drodze, aby tego cierpienia było jak najmniej.”

Monika Łącka, dziennikarka Gościa Niedzielnego, która po raz pierwszy w tym roku znalazła się w kapitule konkursowej, mówi, że inicjatywa odbywa się po to, by „pokazać społeczeństwu, że da się robić więcej i lepiej – wychodzić ponad przeciętną”. Dla redaktor Łąckiej temat jest bardzo bliski. Już od dziesięciu lat relacjonuje coroczne gale przyznania nagród oraz spotyka się z laureatami, by opisywać ich sylwetki i inspirować kolejnych do czynienia dobra. Jak sama mówi laureaci „rozkładają ją na łopatki”. – Te osoby nie tylko nie siedzą na kanapie, z założonymi rękami, ale nawet nie wiedzą, że jest coś takiego jak kanapa – puentuje dziennikarka. Na to samo zwrócił uwagę o. Stanisław Wysocki OCarm – założyciel i opiekun Wolontariatu św. Eliasza. Nakreślając ideę konkursu przypomniał, że papież Franciszek w Krakowie kazał nam się „ruszyć, bo przykleiliśmy się do kanap… Wyjdźcie, bo tam na zewnątrz można być miłosiernym, tam na zewnątrz jest plac budowy królestwa niebieskiego” – wołał.

Przypomnijmy, że za rok 2015 wyróżnienie otrzymała Elżbieta Cisowska, wolontariuszka Dzieła Pomocy św. Ojca Pio. Pisano o niej, że „potrafi pochylić się nad człowiekiem bezdomnym, którego każdy omija z daleka, nawiązać kontakt z ludźmi, z którymi inni nie chcą mieć nic wspólnego”.

__________________________________

Konkurs „Miłosierny Samarytanin” odbywa się już od trzynastu lat. Jego głównym celem jest doceniane osób szlachetnych, dla których pomoc drugiemu człowiekowi jest czymś naturalnym, wypływającym z potrzeby serca. Nagrody przyznawane są w dwóch kategoriach, w każdej z nich oprócz statuetki przyznawane są wyróżnienia. W tym roku specjalną statuetkę przyznano śp. Helenie Kmieć, świeckiej misjonarce zamordowanej podczas wolontariatu w Boliwii. W kategorii  pracownik służby zdrowia nagrodzono lek. med. Andrzeja Cyganka z Myślenic.

Dzieło Pomocy św. Ojca Pio

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska